popcornJuż jutro Barney Stinson vel Neil Pattrick Harris, przeprowadzi nas przez ceremonię przyznawania najsłynniejszych nagród filmowych. Tej nocy cały świat wstrzymuje oddech, a o powstałych przy tej okazji selfie, dyskutować będziemy przez kolejny, okrągły rok. Hazardu unikamy, w końcu żeby grać, trzeba mieć za co, dlatego zamiast bukmacherom, to Wam zaprezentujemy nasze typy. Kto w poniedziałkowy poranek będzie bogatszy o Oscara, a kto będzie płakał nad straconą szansą?

 

Oscary 2015

Nasze nadzieje zdecydowanie kierujemy w stronę Whiplash i Grand Budapest Hotel. Niemal za każdym razem w kark dyszy im Birdman, ale to za tamte dwa filmy trzymać będziemy kciuki. Oczywiście, liczymy też na Polskich reprezentantów, choć w przypadku filmu nieanglojęzycznego kibicujemy rosyjskiemu Lewiatanowi. Może uda się wywalczyć statuetkę za zdjęcia? Zgaga jest o tym przekonana!

Gamon&Zgaga

Napisał Gamon
  • Szymon Daszek

    Jeśli chodzi o Zimmera to trochę syndrom Leo – za samo nazwisko nie dostał oscara 🙂

    • W sumie to jestem naprawdę zaskoczona, że nie wygrał, ale nie smuci mnie to. W końcu Grand Budapest Hotel jest o niebo lepszym filmem niż Interstellar.