GamoniaświętaW radio Mariah Carey śpiewa, że pragnie mnie w te święta, a George Michael wypomina utratę i złamanie serca. W galeriach handlowych czerwieni się od mężczyzn przebranych w stroje świętych Mikołajów, migocą światełka i bielą się aniołki sprzedające sianko. Pod sztucznymi choinkami, piętrzą się góry sztucznych prezentów, przypominając że zakupy czas zacząć. No właśnie, ale co kupić bliskim, a szczególnie swojej drugiej połówce? Pytanie to spędza sen z powiek każdemu. Będąc w związku prawie 7 lat, nabyłam już pewnego doświadczenia w tej kwestii. Dlatego też, w ramach świątecznego prezentu ode mnie, postanowiłam się nim z Wami podzielić.

Parafrazując pewną scenę filmową: na początku odpowiedz sobie na jedno bardzo, ale to bardzo ważne pytanie: Co on/ona lubi w życiu robić? A potem zrób co możesz, aby to tej osobie ułatwić;p

 

Oto lista prezentów, które na podstawie własnych doświadczeń, mogę Wam zarekomendować.

1.Prezent domowej roboty

Co sprawia mi największą frajdę? Prezenty w które ktoś włożył nie pieniądze, ale swój czas i zaangażowanie, tylko po to, aby sprawić mi radość. Lubię zarówno dawać, jak i dostawać takie podarki. To co można komuś podarować, zależy w dużej mierze od naszej kreatywności i uzdolnień. W dawnych czasach dużo rysowałam i wydaje mi się, że robiłam to całkiem nieźle. Moim ulubionym narzędziem był ołówek. Szkicowałam nim głównie portrety znanych mi osób, ale nie tylko. Gamoniowi oczywiście również trafił się taki gadżet. Otrzymał ode mnie obrazek przedstawiający mrocznego Elfa, ponieważ zakładał się ze mną, że nie będę w stanie go narysować. To się zdziwił! Innym razem przygotowałam dla Gamonia moją własną, wokalną wersję jednej z najpiękniejszych piosenek o miłości, stanowiącej tło bajki Walt’a Disney’a – Johnnie Fedora&Allice Bluebonnet. A oto i ona, oczywiście w oryginale:

 

Swego czasu miałam również fazę, na lepienie figurek z modeliny i wręczanie ich całej rodzinie. Uważam, że jest to bardzo fajna pamiątka.

A co ciekawego przygotował dla mnie Gamoń? Jednym z ciekawszych prezentów jest antyrama zawierającą różne pamiątki, z naszej wspólnej historii. Znajdują się w niej zdjęcia, bilety do kina i teatru, a także mandat wystawiony nam przez konduktora w pociągu, którym wracaliśmy z Woodstock’u. Super sprawa! Kilkukrotnie dostałam również od Gamonia listy, ale dość niestandardowe. Jeden z nich napisano sokiem z cytryny i żeby go odczytać, musiałam podgrzać kartkę nad płomieniem świecy. Inny był zaszyfrowany, przy pomocy algorytmu Vigenere’a. Kolejne, ukryte w mojej szkolnej szafce, przedstawiały genezę święta zakochanych, czyli popularnych walentynek. Bardzo chętnie do nich wracam.

antyrama

2. Koszulki, ze specjalnym nadrukiem

Swego czasu Gamoń był wielkim fanem japońskiego Helssinga. Postanowiłam więc zrobić mu niespodziankę i znalazłam w Internecie obrazek przedstawiający Alucarda, czyli głównego bohatera bajki. Na trzymanej przez niego broni zamieściłam ówczesne przezwisko Gamonia i tak powstały wzór, nadrukowałam na kupioną wcześniej koszulkę. Koszulka tę nosi nadal, od przynajmniej 4 lat.

3. Biżuteria

Pamiętam, że na naszą pierwszą rocznicę podarowałam Gamoniowi nieśmiertelniki. Na jednym z nich są dane identyfikacyjne, a na drugim hasło z datą rozpoczęcia naszego związku i pewną obietnicą z mojej strony. W tym roku Gamoń postanowił się zrewanżować i dostałam od niego piękne serduszko z czerwonego kryształu(mocy!), na srebrnym łańcuszku. Od tej pory jest to mój ulubiony wisiorek – zawsze kiedy na niego patrzę, to myślę o Nim.

4. Gry

 

wiedźmingra

Gamoń jest wielkim fanem gier, zarówno komputerowych, jak i tych działających bez wsparcia prądu. Z tymi na PC zawsze mam problem, bo poza wersjami na płytach, posiada on również mnóstwo gier mniej widocznych, istniejących tylko wirtualnie, na Steamie. W związku z tym nie zawsze wiem, co on już ma, a o czym nadal tylko marzy. Dużo lepiej sprawa ma się z grami planszowymi i karcianymi, bo ich posiadanie jestem w stanie zweryfikować. W tym roku zdecydowaliśmy się kupić sobie, poza pewnymi mniejszymi upominkami, wspólny prezent. Jest to gra planszowa Wiedźmin. Już nie mogę się doczekać, kiedy zasiądziemy do gry! Możecie liczyć na to, że podzielimy się później wrażeniami.

5. Bilety i płyty

Print

Bardzo ważną część naszego wspólnego życia stanowi muzyka. Waszego pewnie również. Już jakiś czas temu zdiagnozowaliśmy, że aby zespół nam się spodobał, musi w nim występować potężny bas, taki jak w Kornie, czy Limp Bizkit. Bardzo sympatycznie słucha się ich albumów w domowym zaciszu, dlatego na bieżąco śledzimy czy nie ma nowinek naszych ulubionych autorów w sklepach. Jeszcze przyjemniej słucha się takich dźwięków na żywo, kiedy uderzenia basu zaburzają rytm serca i dają się wyczuć podeszwami stóp. Dlatego też, poza płytami, wręczamy sobie często bilety na koncerty. Jeżeli nie ma akurat żadnych, interesujących nas muzycznych wydarzeń, alternatywnie wybieramy kino lub teatr. Zawsze więc mamy jakiś plan b na prezent.

6. Książki

Print

Są świetnym prezentem, pod warunkiem że osoba, której chcemy je wręczyć, w ogóle czyta. My oboje bardzo lubimy czytać, nasze rodziny również bardzo chętnie czytają, więc jest to dla nas prezent uniwersalny. I tutaj, podobnie jak przy płytach, warto sprawdzić co już się znajduje w domowej biblioteczce. Istnieje też grupa książek, nie istniejących wyłącznie dla dostarczania rozrywki, ale bardziej praktycznych. W zeszłym roku moja siostra zainteresowała się robótkami ręcznymi. Postanowiłam więc pomóc jej w rozwoju umiejętności i kupiłam książkę na ten temat. Odnoszę wrażenie, że prezent okazał się użyteczny.

A Wy co zazwyczaj dajecie swoim bliskim w prezencie? Jaki macie pomysł na oryginalne, świąteczne prezenty? Jaki najpiękniejszy podarek zdarzyło się Wam otrzymać?

~Zgaga

Czas przegrywa z pieniędzmi

Zgadze udało się chyba całkowicie wyczerpać paletę potencjalnych, prezentowych możliwości. Można by oczywiście mnożyć te oryginalne i osobiste. Mógłbym dodać jeszcze kilka moich, niezrealizowanych pomysłów, ale lepiej zachować je na lepsze czasy. Ważne, choć może nieodkrywcze, jest to by włożyć w prezenty odrobinę zaangażowania. Najlepiej proporcjonalnie więcej niż pieniędzy, wtedy satysfakcja jest gwarantowana nie tylko dla obdarowanego, ale i obdarowującego. A tak z innej beczki, to jak wam się podoba nasza nowa świąteczna grafika? 

Gamoniaświęta

Podziękowania dla naszej „ilustratorki”. Już niedługo pojawi się kolejny obrazek w cyklu, tym razem sylwestrowy!

 

~Gamoń

Napisał Gamon