Rysuje się co najmniej niepokojąco. Wie o tym każdy, kto przeczytał jakąkolwiek książkę z Uniwersum Metro 2033, albo zwiedzał podziemne tunele w grach komputerowych Metro 2033 lub Last Light. Na mnie ponura wizja ludzkości po nuklearnej zagładzie zrobiła ogromne wrażenie. Dlatego też, spotkanie z pisarzem natychmiast dorzuciłam do mojego planu na Pyrkon. Co ciekawego przegapił Gamoń, grając wtedy w Magica? Zobaczcie sami!

WP_20150425_018

Torture of my voice

Na samym wstępie okazało się, że z mówieniem będzie pewien problem. Dimitry ze względu na jakąś podstępną infekcję, właściwie stracił głos. Był jednak zdeterminowany i postanowił komunikować się z nami przekazując szeptem lub pisemnie informacje swojej tłumaczce, żeby nie narażać nas na „torture of his voice”, jak to sam określił. Niespodzianką, przynajmniej dla mnie, był fakt, że w spotkaniu wzięli udział jeszcze dwaj inni twórcy literatury post-apo. Pierwszym z nich był Paweł Majka, autor Dzielnicy Obiecanej, zlokalizowanej w Polsce powieści z Uniwersum Metro. Drugim Robert Szmidt, twórca Szczurów Wrocławia i zaskakująco aktualnej Apokalipsy wg. Pana Jana z 2001 roku, opowiadającej o tym jak konflikt na Ukrainie, skończył się wyrastającymi ku niebu grzybami atomowymi.

WP_20150425_024

Co nowego czeka nas w przyszłości?

Przedstawiciel wydawnictwa Insignis, który prowadził spotkanie, okazał się chodzącym spoilerem i zdradził widzom większość fabuły najnowszej powieści Rosjanina, czyli Futu.re. Widać było, że wywarła ona na nim ogromne wrażenie, dlatego ciężko mu było przestać o niej mówić, co część publiczności złościło. Miał na szczęście do przekazania również inne, mniej drażliwe informacje, a mianowicie nowinki ze świata, w którym Glukhovsky jest bogiem. Okazało się, że już pod koniec tego roku, będzie można kupić w Polsce długo wyczekiwane Metro 2035 jego autorstwa. Fragmenty książki są aktualnie publikowane na stronie rosyjskiego serwisu społecznościowego Vkontakte(odpowiednik naszego facebooka), także jeśli znacie cyrylicę, to możecie spróbować poczytać. Ja się chyba skuszę. Paweł Majka również nie spoczął na laurach i postanowił stworzyć następną część Dzielnicy Obiecanej. Na ten moment ma napisane jakieś 30% powieści. Dwóch z trzech głównych bohaterów poznaliśmy ponoć już wcześniej, do tej pory mieli jednak niewielki wpływ na wydarzenia w Nowej Hucie. Największą niespodzianką okazało się dla mnie to, że Robert Szmidt również zdecydował się napisać książkę zlokalizowaną w Uniwersum. Akcja, podobnie jak w Szczurach, będzie miała miejsce we Wrocławiu. Swoją decyzję autor motywuje tym, że pod tym właśnie miastem znajduje się aż 1200 kilometrów tuneli pozostałych po kanałach. Legenda głosi, że Niemcy rozbudowywali je jeszcze bardziej przed i w czasie II wojny światowej. Będzie ponoć klasycznie, zgodnie z zasadami, ale zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać, żeby się przekonać.

WP_20150428_002

Futu.re

Jak już wspominałam, chcąc nie chcąc, dowiedzieliśmy się sporo o samej fabule książki. Co jednak ciekawsze, Glukhovsky zdradził nam co zainspirowało go do jej napisania. Futu.re, mówiąc oględnie, opisuje wybór między wieczną młodością, zdrowiem i nieśmiertelnością własnej osoby, a nieśmiertelnością pod postacią przekazywania genów swojemu potomstwu. W 2500 roku, ze względu na przeludnienie świata, nie można mieć obu tych rzeczy jednocześnie. Żeby powstało nowe życie, inne musi zgasnąć. Pisarz wpadł na pomysł powieści, kiedy jego dziewczyna pierwszy raz wspomniała o tym, że chciałaby mieć dziecko. Dimitry, podobnie jak większość ludzi, bał się, że jego życie się skończy, nie będzie mógł dłużej się realizować, spełniać swoich marzeń. Bał się, że jego egzystencja sprowadzi się do wycierania dziecięcych tyłków. Dopiero kiedy urodziła mu się córka, zrozumiał jak głupi był wcześniej. Książka ta jest dla niego bardzo osobista, przepełniona jego przemyśleniami i emocjami. Dimitry tłumaczył też, dlaczego świat w tej powieści, mimo pokonania śmierci, tak naprawdę stoi w miejscu. Opowiadał o czynnikach motywujących do działania, takich jak świadomość śmiertelności i współzawodnictwo, w którym największą nagrodą jest idealny partner do rozmnażania. W tej wizji przyszłości, tych sił napędowych zabrakło. Pisarz z całą stanowczością również stwierdził, że Futu.re nie będzie miało kontynuacji, mimo ogromnych kwot proponowanych przez rosyjskie wydawnictwo. Woli stracić pieniądze, ale pisać o tym, o czym chce, gdyż pomysłów ma wiele. Nie tylko na literaturę fantastyczno-naukową. Swoją postawą zasłużył sobie na mój szacunek.

WP_20150428_001

Wrażenia

Było mrocznie, niepokojąco i bardzo refleksyjnie. To nie było spotkanie, z którego wyszłam i wróciłam w mgnieniu oka do rzeczywistości. Jeszcze długo myślałam nad tym co na nim usłyszałam, zresztą nadal to robię. Za pisarzami na scenie stali przedstawiciele świata post-apokalipsy. Dziewczyna-zombie, która co jakiś czas podgryzała Szmidta w łysinkę, ewentualnie w ramię. Byli tam chłopcy, wyglądający jak w magiczny sposób przeniesieni z tuneli metra. Byli również Nieśmiertelni, odpowiedzialni w Futu.re, za kontrolę liczebności populacji, ze strzykawkami zawierającymi antidotum na życie wieczne. Cieszę się, że udało mi się poznać twórcę niesamowitego świata, jakim jest Uniwersum Metro. Posłuchać, tego co ma do powiedzenia, popatrzeć na jego przepełnioną melancholią twarz i wspólnie pomyśleć nad tym, co ma tak naprawdę sens. Szkoda tylko, że nie udało nam się dopchać z Gamoniem po autografy. Szczerze powiedziawszy, jak zobaczyliśmy kolejkę dłuższą niż przed wejściem do Luwru, a posuwającą się 10 razy wolniej, to postanowiliśmy sobie dać spokój i lepiej spożytkować czas.

~Zgaga

Tymczasem w gamesroomie

Podstawowy problem z tegoroczny Pyrkonem był taki, że niezależnie od tego jak bardzo bym się starał optymalnie ułożyć mój plan dnia i tak nie byłem w stanie wygospodarować czasu nawet na połowę interesujących mnie wydarzeń. Ale po to mam Zgago Ciebie, żebym mógł w spokoju grać w Magica, kiedy Ty słuchasz ciekawostek z Uniwersum Metra. Trochę Ci co prawda zazdroszczę, bo kiedy Ty słuchałaś Dmitriego, ja dostawałem baty. Z drugiej strony cieszę się, że udało mi się uniknąć opowieści prowadzącego o Futu.re. Jestem dopiero w okolicach setnej strony i raczej średnio bym się ucieszył poznając resztę historii. Jestem niezwykle zaintrygowany kolejnymi,  powstającymi polskimi książkami, z tak lubianego przez nas Uniwersum. Co prawda Dzielnica Obiecana moim ulubionym przedstawicielem serii nie jest, ale przecież druga część może nim zostać, prawda?

WP_20150425_020

 

A już w sobotę wieczorem, zapraszamy na nasz kanał na YouTube, gdzie premierę będzie miała krótka relacja z Pyrkonu oczami Gamonii!

~Gamoń

Napisał Gamon