Pamiętacie nasz przegląd filmowy 2015? W czasie 7 minut omówiliśmy filmy, które miały zaplanowaną premierę właśnie na ten rok. Mamy już listopad, większość produkcji z listy udało nam się zobaczyć, a recenzje zamieściliśmy dla Was na Gamonii. Do Sylwestra został już niewiele czasu, jest jednak kilka punktów, które koniecznie musimy jeszcze odhaczyć!

My name is Bond. James Bond.

Spectre to pozycja dla nas obowiązkowa. Historią agenta 007 zainteresowałam się na dobre wraz z wejściem do kin Casino Royale, czyli pierwszej części filmu z Danielem Craigiem w roli głównej. Wcześniej wiedziałam oczywiście, że ktoś taki istnieje, znałam nazwiska poprzednich Bondów, ale nie szczególnie się tematem zajmowałam. Teraz nie mogę się już doczekać wyjścia do kina, chociaż wiem że recenzje Spectre są mocno nieprzychylne, a filmy z Craigiem to taka sinusoida. Raz dobrze, raz źle, Skyfall był niezły. Niemniej, chcę wyrobić sobie własną opinię! A w międzyczasie nastrajamy się pozytywnie, oglądając starsze przygody agenta Jej Królewskiej Mości. Niedawno Sean Connery przesłał nam Pozdrowienia z Rosji 🙂

spectre

Przebudzenie Mocy

Z Gwiezdnymi Wojnami pierwszą styczność miałam grając w Knights of the Old Republic, parę ładnych lat temu. Machanie mieczem świetlnym, świetnie skonstruowane postaci i wyścigi na ścigaczach spodobały mi się na tyle, że postanowiłam lepiej poznać ten intrygujący i niesamowicie zróżnicowany świat. Rozsiedliśmy się więc wygodnie na kanapie i w domowym zaciszu zrobiliśmy sobie maraton filmowy. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z produkcjami George’a Lucasa, dla Gamonia który dorastał wraz z Anakinem, był to powrót do przeszłości. Oboje z niecierpliwością czekamy więc na Przebudzenie Mocy, chociaż bilety na 18 grudnia 2015 są już dawno wyprzedane. Z pewnością jednak pójdziemy do kina w pierwszym możliwym terminie. A jak już będziemy duzi i bogaci, to chętnie wybierzemy się na wycieczkę po Najlepszych Atrakcjach Turystycznych Star Wars. Świetnie byłoby zobaczyć jak wygląda w rzeczywistości Naboo, Tatooine, Alderaan! Przespacerować się tym samym lasem, który służył za lesisty Endor, czy zobaczyć wzgórza Kashyyku. Strasznie się rozmarzyliśmy z Gamoniem i zapaliliśmy do takiego pomysłu. Co prawda planowaliśmy na starość kupić Vana i przejechać wszystkie 50 amerykańskich stanów, ale może czas zrewidować plany? Tylko ten lodowiec, który był scenerią dla wydarzeń na Hoth mnie trochę odstrasza, nie znoszę zimna!

star

Hateful Eight

Tarantino postanowił zrobić światu świąteczny prezent i wyznaczył premierę na 25 grudnia. W Polsce niestety będzie trzeba poczekać na Nienawistną Ósemkę trochę dłużej, bo do 15 stycznia, nie wątpię jednak że będzie warto. Quentin nigdy mnie nie zawiódł, wierzę więc że i tym razem będę się świetnie bawić oglądając film w jego reżyserii. Wystarczy przypomnieć sobie Django, Bękarty Wojny czy Pulp Fiction, żeby wiedzieć, że będzie super. Z Samuelem L. Jacksonem i Kurtem Russelem nie da się zrobić złego filmu.

8

Banda trzech

To oczywiście tylko 3 filmy, które najbardziej rozpalają nasze serca i umysły. Te dwa ostatnie miesiące szykują jeszcze kilka innych pozycji, które koniecznie musimy obejrzeć – Most Szpiegów Stevena Spielberga, Steve Jobs z Michaelem Fassbenderem, Slow West Wesa Andersona, Sufrażystki. Kosmos, nie pamiętam już kiedy było takie natężenie ciekawych filmów! Pewnie też coś przeoczyłam, a pewnie też odkryje kilka ciekawych filmów na festiwalu Camerimage! Macie może jakieś swoje typy na końcówkę tego roku?

most

~Zgaga

Ekscytujący, filmowy finish

Już niedługo przyjdzie nam szykować się na filmowy 2016, ale jeszcze zanim to nastąpi czeka nas faktycznie kilka emocjonujących premier. Dawno już tak mocne marki nie skumulowały się w tym samym okresie!

Najgorszą reklamą dla Spectre jest utwór promujący film. Writing on the Wall Sama Smitha jest fatalny. Nawet nie wrzucę Wam linku, żeby nie kalać waszych uszu. Chcecie to sami poszukajcie. Moją ostatnią nadzieją związaną z tym filmem jest Christopher Waltz. Oby go uratował.

Zamieszanie jakie powstało w związku z premierą produkcji Przebudzenie Mocy przebije chyba w tym roku Święta Bożego Narodzenia. Widzieliście chociażby reklamę Battlefronta?

https://www.youtube.com/watch?v=mByznNYCWTY

Brałem udział w Becie i gra mnie nie zachwyciła, ale po obejrzeniu tej reklamy ponownie zacząłem rozważać zakup! Albo czy nie zastanawia Was, że w obsadzie filmu pojawia się Mark Hamill, czyli Luke Skywalker, natomiast na żadnym zwiastunie nie ma po nim śladu?! Zgaga wspomniała też o odnalezionym przez nas szlaku scenerii Gwiezdnych Wojen. Mam głęboką nadzieję, że po premierze Przebudzenia Mocy te kilka lokacji, które na razie figurują jedynie pod tytułem najnowszej części filmu, zakorzeni się równie mocno w naszej świadomości, co te wcześniejsze. Abu Dhabi to pewnie Tatooine, ale jakie wydarzenia kręcone były w Wietnamskich Jaskiniach, albo na najsłynniejszym lodowcu świata Eyjafjallajökull?

Tarantino z każdym filmem ustawia sobie poprzeczkę coraz wyżej. Mam nadzieję, że znowu uda mu się ją przeskoczyć. Większe nadzieje wiążę z Mostem Szpiegów. Chciałbym, żeby Spielberg tym filmem przypomniał o sobie! To co martwi mnie najbardziej to brak polskich filmów w naszych rozważaniach. Powiedzmy sobie szczerze, przy całej mojej sympatii dla Listów do M, to nie oczekuje po drugiej części w zasadzie niczego. Tylko Czerwony Pająk Marcina Koszałki wzbudza moje nadzieje!

~Gamoń

Napisał Gamon